Wpis dodał 2017-02-07 15:13:58

Wpływ reklam na nasze zdrowie

zdrowie

Jesteśmy świadkami epidemii reklam firm farmaceutycznych, które dosłownie zalały wszystkie źródła przekazu, zaczynając od telewizji i radia a skończywszy na ulotkach w skrzynkach pocztowych.

Staram się usilnie nie oglądać kablówki, ale jeśli już się zdarzy ogromny procent reklam, które stanowią większość obrazu wyświetlonego w telewizorze są poświęcone suplementom diety, lekom bez recepty, lub chorobom. Co gorsze produkty, które są reklamowane dotyczą stale tych samych substancji za przykład podam tu magnez.

Argumenty, które miały trafić do klienta są często uogólnione tak, aby trafiały do dużej grupy odbiorców np.: odczuwasz duży stres weź magnez X1 (kto w dzisiejszych czasach nie odczuwa stresu) czujesz się przemęczony weź magnez X2 (dosłownie trafili w moje potrzeby po 12 godzinach pracy potrzebuję magnezu) uprawiasz sport weź magnez X3. Nawet sieć sklepów ropucha sprzedaje produkty magnezowe w lodówkach. Przemysł farmaceutyczny doskonale zdaje sobie sprawę, że dużo trudniej obecnie będzie zatrudnić naukowców i farmaceutów, którzy mieli by prowadzić badania nad nowymi lekami na nowotwory lub wysoki cholesterol.

Mało tego nie ma gwarancji, że taki lek zostanie opracowany, więc jest to dosyć ryzykowna inwestycja a do tego nie ma pewność czy produkt zostanie przyjęta na rynek. Dlatego dużo łatwiejsze wydaje się obracanie się w śród tych samych substancji np. magnez, który będzie działał na wymyśloną przez firmę chorobę.

Mistrzostwem jest reklama zaczynająca się pytaniem czy twoje dziecko ma problemy z koncentracją? Czy ma problemy z nauką? Czy jest nadpobudliwe? Podaj mu żelki z Magnezem! (Które dziecko choć raz nie wykazało takich objawów?). Prawda jest taka, że mamy do czynienia z odwrotnym systemem wynajdywania leków na dolegliwości.

W latach 80 i 90 jeśli pacjent skarżył się, to na konkretne dolegliwości były wymyślane nowe leki. Teraz leków się nie opracowuje, a dopasowuje do wymyślonych chorób.
Firmie farmaceutycznej nie zależy na wyleczeniu pacjenta, lecz na kliencie, który będzie wracał po kolejne opakowania. Kolejnym rewelacyjnym sposobem jest zmiana kryteriów diagnostycznych leków. Co się za tym kryje? Nie jest tajemnicą, że wysoki poziom cholesterolu LDL jest na niekorzystny dla zdrowia. W skrajnych przypadkach firmy farmaceutyczne przekonują, że prawidłowy poziom cholesterolu powinien być taki jak u 25 latka.

Gdy wyjdziemy z takiego założenia okaże się, że 90 % z na ma za wysoki poziom cholesterolu. Wychodząc z takich kryteriów firma farmaceutyczna otwiera już szampana, ponieważ poziom zbytu staje się ogromny. Kontynuując skoro zarejestrowaliśmy problem należ przeciwdziałać. Możemy nakłaniać ludzi do przyjmowania leków z grupy satyn, których przyjmowanie długotrwałe obniża poziom cholesterolu, dzięki czemu obniżamy prawdopodobieństwo zawału serca lub udaru mózgu lub innych incydentów kardiologicznych. Wiemy jednak, że jeśli nie występują dodatkowe czynniki ryzyka takie jak wcześniejszy zawał lub udar, jeśli nie ma nadwagi i pacjent nie cierpi na nikotynizm, a cholesterol jest na górnej granicy normy przyjmowanie satyn zwiększa prawdopodobieństwo śmierci. Ostatniej poważnej korekty dotyczącej poziomu cholesterolu w stanach zjednoczonych dokonano w 2001 r. na 14 zasiadającej w komisji specjalistów wytyczających progi 9 miało powiązania z firmami farmaceutycznymi. Były to bardzo ważne ustalenia dla amerykanów, ponieważ po publikacjach ilość ludzi, którym zalecano przyjmowanie leków na obniżenie cholesterolu niemal się potroiła!

Kategoria wpisu:

Wpis dodany przez mixdev

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *