Akupunktura dla opornych

Akupunktura kojarzy się różnie. Większość potencjalnych pacjentów ma do niej sceptyczne podejście, ponieważ nie jest w stanie zrozumieć, jak nakłucia (kojarzone pejoratywnie) mogą usuwać ból? Na to pytanie znaleziono odpowiedź już w starożytnych Chinach, bowiem właśnie w tam, w odległych czasach wyodrębniono ten niebanalny sposób leczenia i potwierdzono, że jest on skuteczny.

Należy nadmienić, że akupunktura jest jedną z niewielu metod, które zostały zaakceptowane przez Światową Organizację Zdrowia. Uznano ją za skuteczną na wszelkiego rodzaju problemy związane z bólem. Stosowana jest z powodzeniem na całym świecie, zaś jej efekty zadziwiają niedowiarków i motywują do poddania się jej nawet największych sceptyków.

W teorii, prawidłowo przeprowadzony zabieg polega na nakłuwaniu właściwych miejsc na ciele. Odnaleźć można je wzdłuż tzw. meridianów, czyli linii energetycznych, które odpowiedzialne są za przepływ energii przez ciało ludzkie. To najważniejszy sposób na pobudzanie siły witalnej, która tkwi w naszym organizmie i odpowiada za każdy organ, układ i za wszystkie dysfunkcje, które kojarzone są z bólem. Siłę witalną, o której mowa, nazywa się także energią chi. Przepływa ona z jednego organu do drugiego kanałami, inaczej mówiąc: meridianami, zawsze tą samą stałą drogą. Gdy droga zostanie zablokowana, zaś energia nie będzie w stanie przepływać swobodnie, a siła jej strumienia okaże się mieć inną wartość od normy, oznacza, że nasz organizm dopadła choroba. Zadaniem nakłuwania jest przywrócenie sprawnego przepływu energii, by cały organizm poczuł jej moc i mógł z niej skorzystać. Akupunktura to działanie bezpośrednie, które niemal natychmiastowo reguluje przepływ energii chi.

Wielu badaczy próbowało zagłębić temat, ponieważ bardzo trudno definiuje się coś, co jest nienamacalne, a energia chi nie jest dostrzegalna, zatem prowokuje do wielu domysłów i sprzecznych informacji. Właśnie dlatego tak trudno traktować akupunkturę jako coś efektywnego. Ważne jest stanowisko nowoczesnej medycyny, która dopatruje się w tej dziedzinie pozytywnego wsparcia standardowego leczenia. Łączenie jej z klasyczną medycyną daje dostrzegalne efekty, które są niepodważalne.

Warto podkreślić, że nie jest to metoda, która uleczy każdy ból bez odpowiedniego wsparcia medycyny konwencjonalnej. Gdyby tak było, nie potrzebowalibyśmy środków przeciwbólowych. Ważne jest też, że ta metoda nie może być zastosowana u każdego pacjenta. Są osoby, których nie można w ten sposób wyleczyć. Polskie Towarzystwo Akupunktury, jako przeciwwskazania wymienia: choroby skórne, szczególnie ze zmianami infekcyjnymi, hemofilię, choroby układu oddechowego i krążenia w okresie dekompresji, znaczne wyniszczenie organizmu, wiek niemowlęcy czy gruźlicę. Należy również wspomnieć o tym, że zabiegi akupunktury powinno się stosować tylko i wyłącznie po uprzedniej akceptacji tej metody przez lekarza prowadzącego. Samowolne próby poszukiwania rozwiązań związanych z dolegliwościami bólowymi nie przyniosły nigdy pożądanych efektów.

Badaczką, która zmierzyła się z historią i mitem akupunktury jest profesor Kathy Sykes, pracująca dla Bristol University w Wielkiej Brytanii. To właśnie ona postanowiła udać się aż do Szanghaju, aby skonfrontować swoją wiedzę i zweryfikować jej wiarygodność. Była tam m.in. świadkiem przeprowadzenia operacji na otwartym sercu, podczas której chińscy lekarze zastosowali kombinację akupunktury i konwencjonalnych metod uśmierzania bólu zamiast ogólnego znieczulenia. Dla kogoś, kto nie wyrastał w tej kulturze, taki sposób uśmierzania bólu może wydać się abstrakcyjny, wręcz nieludzki. Odmienna od naszej tradycja udowodniła, że podejście do tematu nauki i zdrowia wymaga odwagi zrozumienia innych rozwiązań. Nie chodzi tu o płaszczyzny komfortowe dla naszego spokoju wewnętrznego, ale o płaszczyzny, które wykraczają poza nasze pojmowanie świata.

Co więcej, badaczka skłoniła wybitnych naukowców do pochylenia się nad akupunkturą. Badania wykazały, że nie jest to metoda idealna, ale doskonale sprawdzi się jako wspierająca medycynę konwencjonalną. O skuteczności akupunktury przekonała się badając mózg osoby, która była nakłuwana. Podczas tego badania wykazano, że taki rodzaj ingerencji w ciało człowieka ma faktyczny wpływ na mózg. Działa on na te obszary, które decydują o tym, czy coś jest odczuwane jako ból, czy nie. Właśnie dlatego w dolegliwościach przewlekłych pacjenci słusznie decydują się na ten rodzaj leczenia.

W Polsce niezmiennie jest to metoda na ból dla nielicznych. Zwykle korzystają z niej osoby, które wcześniej zagłębiały temat chińskiej medycyny niekonwencjonalnej i chcą przekonać się na własnym ciele, na jakiej zasadzie działa energia chi w ciele człowieka?
Na podstawie wielu badań stwierdzono, że akupunktura sprawdza się najczęściej podczas bólów głowy, długotrwałych migren, bólów miesiączkowych, a także dolegliwości pochodzenia naczyniowego i bólów zębów. Jej działanie poprawia przemianę materii, pomaga w leczeniu układu ruchu, układu nerwowego, jak również przy zdiagnozowanych chorobach wewnętrznych i naczyniowych.

Chorzy, którzy zmagają się z chorobą nowotworową nie mogą wspomagać się tym rodzajem leczenia, ponieważ poprawia on ukrwienie całego organizmu, przez co przyspiesza działanie nowotworu i pogarsza stan pacjenta.

Jeśli chodzi o sam ból podczas zabiegu, nie jest tak, że ukłucia są absolutnie bezbolesne. Zdarza się, że pacjent odczuwa lekki dyskomfort w postaci delikatnych ukłuć, a po zabiegu można czuć senność, lekki ból w miejscach nakłuć lub zawroty głowy. Pobudzanie energii w organizmie miewa różne skutki, ale każdy objaw jest oznaką tego, że akupunktura bywa metodą, która faktycznie działa. Ważne jest, by dobrać odpowiedni rodzaj terapii, który pozwoli zmierzyć się z bólem. Bardzo często minimalna ilość zabiegów nie jest mniejsza niż dziesięć sesji, co nie powinno przerażać, ponieważ zwykle leczenie niekonwencjonalne wymaga większego poświęcenia. Dlaczego tego nie zrobić, skoro akupunktura od lat pomaga i uznawana jest za skuteczną metodę walki z bólem?