Kursy pierwszej pomocy, z którymi większość z nas spotyka się choćby w czasie szkolenia kandydatów na kierowców, są najczęściej przeprowadzane po macoszemu. Nawet jeśli prowadzący mają umiejętności i wiedzę, to zwykle nie przekazują ich słuchaczom. Efekt jest, jaki jest – gdyby nie komercyjne kursy pomocy przedmedycznej, nawet wezwanie karetki stanowiłoby dla większości osób wyzwanie niemal niemożliwe do pokonania. Niestety czasem nadal tak jest.
Nie można się przygotować na wszystko, warto jednak wziąć udział w kursie pierwszej pomocy, żeby być przygotowanym przynajmniej na niektóre zagrożenia. Być może żyjemy w spokojnych czasach, ale cały czas wypadku przytrafiają się w najmniej oczekiwanych okolicznościach: w czasie sobotniej przejażdżki rowerowej, na imprezie u znajomych albo w czasie spokojnego wykonywania biurowych obowiązków. Warto wiedzieć, co wtedy zrobić, żeby ocalić czyjeś życie – tego poza kursem pierwszej pomocy nie ma się gdzie nauczyć.

