Kurs pierwszej pomocy w Zielonej Górze i okolicach. Choć statystyki wyglądają coraz lepiej, to nadal wynika z nich, że Polacy nie potrafią udzielać pierwszej pomocy. Chciałby się powiedzieć, że Zielona Góra jest jakimś wyjątkiem, ale niestety nie. Można oczywiście skupiać się na szukaniu winnych takiej sytuacji, ale lepiej byłoby zrobić coś, co odmieni rzeczywistość. Pierwszym krokiem powinno być wzięcie udziału w szkoleniu z zakresu pomocy przedmedycznej. Takich kursów jest coraz więcej i na szczęście spora część z nich utrzymana jest na wysokim poziomie.

Oferujemy:pierwsza pomoc (2)

  • zajęcia na terenie Zielonej Góry i okolic
  • program dostosowany do Państwa oczekiwań, potrzeb i charakteru wykonywanej pracy
  • szkolenia w zakresie: wypadków komunikacyjnych, pomocy niemowlętom, dzieciom, przy nagłych stanach, urazach.
  • prowadzenie zajęć praktycznych, różnego rodzaju pozoracji m.in. z wykorzystaniem przestrzeni w miejscu pracy, parkingu, pomieszczeń gospodarczych itp.
  • zajęcia w 15-sto osobowych grupach. Możliwość zorganizowania kilku grup jednocześnie.

Nasze szkolenia:

Szkolenia z pierwszej pomocy dla firm i przedsiębiorstw
Szkolenia z pierwszej pomocy dla Auto szkoły
Kursy ratownictwa i szkolenia wyjazdowe
Warsztaty medyczne dla rodziców
Szkolenia z pierwszej pomocy prowadzone dla szkół
Szkolenia indywidualne z pomocy przedmedycznej

Jeśli potrzebujesz innych szkoleń, napisz do nas na adres: biuro@medykszkolenia.pl – jesteśmy otwarci na propozycje i dostosowujemy się do wymagań Klientów.

Nasze dane:

Firma MedykSzkolenia
NIP: 7292651646
REGON 364454851
Bartosz Świątek
Ratownik Medyczny
tel: 511 400 334
Adres e-mail:
biuro@medykszkolenia.pl
medykszkolenia@gmail.com

Szkolenia odbywają się tutaj!

Szkolenia w Zielonej Górze

Nasz formularz kontaktowy

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres email (wymagane)

Temat

Treść wiadomości

Umiejętności cywilizowanego świata

W Polsce generalnie nie ma na żadnym etapie wymogu zdobycia wiedzy z zakresu pierwszej pomocy. Teoretycznie przeszkoleni powinni być wszyscy kierowcy, wyznaczone osoby z każdej większej firmy i parę innych grup zawodowych. Nic takiego nie ma miejsca, bo te podstawowe, wymagane prawem kursy często nawet się faktycznie nie odbywają. Wystarczy podpisać listę. Tymczasem dziś coraz częściej się mówi o tym, że szczególnie w krajach takich jak Polska, gdzie Obrona Cywilna w zasadzie nie istnieje, trzeba z zakresu pierwszej pomocy szkolić się samodzielnie. Jest to często wiedza, którą wykorzystuje się jako miernik rozwoju cywilizacyjnego, pewnie dlatego, że w jakiś sposób informuje to o tym, w jakim stopniu chcemy być odpowiedzialni za siebie nawzajem i swoje bezpieczeństwo.

Jeśli spojrzeć na wszystkie statystyki z dystansu, to i tak nadal widoczna jest konieczność szerszego propagowania umiejętności udzielania pierwszej pomocy. Podstawowe kursy trwają parę godzin i kosztują około 100 złotych – to niewiele. Przynajmniej tyle pracodawcy powinni poświęcić na realne wykształcenie pracowników, a kursanci OSK na to, żeby spełnić wymogi programowe. Może to jednak zrobić każdy z nas, ponieważ kursy te często mają charakter otwarty.

Pierwsza pomoc jest dziś nauczana inaczej niż kiedyś. Mniejszą uwagę przykłada się na przykład do samodzielnego opatrywania złamań otwartych, które są rzadkie i w większości przypadków lepiej po prostu wezwać fachową pomoc, niż działać samodzielnie. Właśnie na zabezpieczeniu poszkodowanego i wezwaniu pomocy skupiają się wszystkie podstawowe kursy, a to dlatego, że te dwa działania w zupełności wystarczają, żeby uratować komuś życie. Są oczywiście sytuacje skrajne, ale wielu zgonów można by było uniknąć, gdyby przechodnie umieli wzywać pomoc i nie bali się tego robić.

Odruchowe działanie jest „efektem ubocznym” każdego dobrego kursu pierwszej pomocy. Wykształcenie w sobie nawyku reagowania pozwoliłoby z pewnością pokonać nienapawające optymizmem statystyki, ale sprawiłoby też, że każdy poczułby się bezpieczniej – nie tylko zresztą w Zielonej Górze, ale absolutnie wszędzie, bo pierwsza pomoc nie ma ograniczonego zasięgu. Jeśli jest coś, czego warto się nauczyć, to na pewno jest to właśnie ratowanie życia. Choć brzmi to górnolotnie, to aż tyle można osiągnąć za cenę parogodzinnego szkolenia.

 

Zaufali nam:

next
prev